Przed maratonem w Krakowie, przygotowanie bezpośrednie, na spinnigu, trochę interwałów oraz bardzo wysoki HR na granicy moich możliwości, zbliżający się do 99%HR max. Dopasowując całość ćwiczeń z grupą do muzyki starałem się robić interwały 1min/1min sterując obciążeniem. No i wygląda to ciekawie. A jutro na maratonie zobaczymy jakie efekty przynosi tygodniowe przygotowanie bezpośrednie zakończone takim mocnym akcentem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.