Teresa, wracam! nie zostawię cie samej :) Od jutra wracają codzienne wpisy z ważenia się.
Myślałam, że nikt się moją samotną walka nie interesuje, to zdezerterowałam :) Ale okazało się dzisiaj w klubie, że koledzy dopingu nie udzielili, ale akcji świadomi byli i chyba popierali. Ale pewna nie jestem :)
Z dniem 19 kwietnia "Akcja Karpacz" zostaje wznowiona.
20 kwietnia- 58,6
21 kwietnia-59 (wczoraj miałam imieniny; czy to mnie usprawiedliwia?)
22 kwietnia- 58,8
23 kwietnia- 58,7
24 kwietnia- 58,7
25 kwietnia-58,6
26 kwietnia- 59,0
27 kwietnia- 58,0
28 kwietnia- 57,9
29 kwietnia- 58,1
i bardzo się cieszę!!!:D bo "w kupie" raźniej!!:D
OdpowiedzUsuńAgnieszka,
OdpowiedzUsuńprzeciez koledzy z teamu poza Łukaszem i mną, to chodzące szkieletory, 4 i 6 % tłuszczu, kurka jak ich wezmę na giga to po będa mieć -5 % tłuszczu ;))),
Agnieszka nie kuś ich bo zejda do 1-2 % tłuszczy i całkowicie znikną
Artur pamietaj o słowach Gmerka, cobys sie nam nie przekręcił przed maratonem ;))
niech znikają
OdpowiedzUsuńprzejmiemy ich wypasione rowery
buhahaha
:)
(aha, ja zamawiam marcinowy
OdpowiedzUsuńbo arturowy był 10sek później na mecie:-)
3% tłuszczu??? ciężko znaleźć taki serek:D
OdpowiedzUsuńPanie kochane!!!, nie przesadzajcie z tym odchudzaniem, przecież jak bedziecie wyglądać jak szkieletory to nie dość że człowiek będzie zjeżdzał z trasy po nocy to jeszcze nawet nie będzie człowiek miał na czym oka zawiesić na imprezie ;), opamiętajcie sie, dziadek prosi
OdpowiedzUsuńspokojnie Wojtuś dużo Recovery Drinka będziecie musieli wypić zanim utracę "znaczące powierzchnie reklamowe":D
OdpowiedzUsuńwow! kg w ciągu dnia!! jak to zrobiłaś?:D
OdpowiedzUsuńHmmm.... wiesz, wydaje mi się, że KLUCZEM do schudnięcia jest SPALANIE :) A dla płaskości brzucha nic nie robi lepiej niż trzy 3h na rowerze :) (i spinning na deser...)
OdpowiedzUsuń