Pojedynek: ja vs. opona UST Schwalbe Nobby Nic 2,1" i obręcz XTR
A niech to...
Chyba, jak na razie, trzeba zapomnieć o zabawie ze zmianami opon co maraton.
Zdjąłem tradycyjną oponę i dętkę, którą miałem dotychczas założoną na obręcz przystosowaną do UST no i się zaczęło...
Założenie opony UST to makabra... męczyłem się i siłowałem 20 minut aby dobrze założyć na obręcz tą oponę, ale udało się - dłonie, palce i ręce mnie bolą :-) Pomagałem sobie trochę wodą tak jak to podobno doradzają. Namoczyć krawędzie obręczy i opony gąbką. Czy to mi naprawdę pomogło - no nie jestem pewien. Może trzeba wypróbować jakiś dedykowany płyn do zakładania takich opon. Ale potem zaczęła się jeszcze gorsza zabawa z... napompowaniem. Próbowałem na wiele sposobów, a i tak się nie dało, bo powietrze ciągle uchodziło... przyglądałem się, obserwowałem, próbowałem się tego nauczyć. Aż w końcu pojechałem na stację benzynową aby skorzystać z kompresora... no i to też porażka... nie nadają się te kompresory - trzeba mieć jakąś przejściówkę z zaworu samochodowego na zawór presta - a ja nie mam takiej przejściówki. Czyli co dalej...
Wracam do pompki stacjonarnej, no przecież musi się dać to zrobić, muszę się tego nauczyć... i chyba znalazłem przyczynę problemu. Okazało się, że trzeba bardziej przyłożyć się do sposobu założenia wentyla. Dokładnie się temu przyjrzałem, odkręciłem, wcisnąłem go wgłąb opony i potem zacząłem pomału przykręcać uszczelkę z zewnątrz, i poczułem że wentyl "siadł" znacznie lepiej. Wtedy chyba dopiero go dobrze założyłem i... się udało, od razu napompowałem oponę bez problemu :-)
Na początek do 50PSI, a już gdzieś tak przy 40PSI było słychać jak opona "strzela" i wskakuje na obręcz uszczelniając się. Potem spuściłem powietrze całkowicie, aż opona zrobiła się zupełnie luźna i z ponownym jej napompowaniem nie było już żadnego problemu :-)
Jak na razie opona nie jest zalana żadnym mleczkiem.
Czas założenie tej jednej opony (liczony od zdjęcia koła z roweru do założenia koła do roweru) to łącznie prawie 2 godziny zabawy :-)
Mam nadzieję, że tylko za pierwszym razem tyle to trwało.
na pocieszenie :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.bikegps.pl/sprzet/opony-ust-jak-to-jest-naprawde/
To właśnie był jeden z pierwszych artykułów które przeczytałem :-) A zawarty tam film to właśnie instruktaż który oglądałem aby się tego nauczyć.
OdpowiedzUsuńCiekawe jest także to:
http://www.5min.com/Video/How-to-Install-and-Remove-a-UST-Tire-System-66769264
Zinn robi to tak, że nie wydaje się to trudne :)
OdpowiedzUsuńPo przeczytaniu twojego postu pomyślałam "uff, dobrze, że jeżdżę na dętkach"; po obejrzeniu Zinna i posłuchaniu o zaletach UST zaczęłam myśleć nad założeniem tego systemu :)
Filmy i opinie w nich zawarte doprowadziły do tego że w zeszłym sezonie napaliłem się na UST jak „szczerbaty na suchara”, dodatkowo dla zmniejszenia wagi kupiłem zestaw Joe's Tubeless System XC do przerabiania zwykłej obręczy na UST. Cały zestaw to: Joe's Tubeless System XC Narrow, opona przód Mountain King UST 26x2.4, tył Mountain King UST 26x2.2, obręcze Mavic XC717DISC. Opony idealne do pełnego komfortu na kamienistych trasach w Beskidzie Śląskim, wyprodukowane zostały jednak ze standardowej gumy bez mieszanki Blackchili która poprawia w znaczącym stopniu przyczepność opony. Pierwszy test przeprowadziłem w Dolinkach Podkrakowskich, gdzie teren nie jest wymagający, ciśnienie testowe 30 PSI ( po prostu flak). Opony przy tak niskim ciśnieniu trzymały rewelacyjnie, w zakrętach można było dotykać kolanami podłoża. Kolejny test odbył się w Beskidach, trasa Równica-Orłowa-Trzy Kopce-Brenna- Salmopol- Trzy Kopce-Ustroń. Zjazd w stronę Orłowej jest miejscami ostry i naszpikowany kamieniami więc ciśnienie jakie dobrałem to: tył 38 PSI., przód 33 PSI. Ciśnienie dobrałem czytając forum i oglądając filmy, PORAŻKA ( czytać forum z moim doświadczeniem w górkach). Szybki zjazd, licznik szaleje, pierwszy zakręt czuję jak zaraz stracę opony z obręczy, kolejny zakręt, prosta i rura, w pewnym momencie dobicie na jakimś większym kamieniu, czuje jak dostałem mlekiem po nodze. Okazuję się, że opona dobiła do obręczy przez co nastąpiło niewielkie jej nacięcie, kolejne zakręty powodują, że opona pracująca na boki traci szybko powietrze, mleko uszczelniające nie pomaga. Porażka, uszkodzona opona- kapeć. Zakładam dętkę.
OdpowiedzUsuńWnioski:
Na kamienistych zjazdach według mnie min. Ciśnienie do wagi ok. 64 kg to tył: 42 PSI., przód 37 PSI.
Jak czytam że Opony UST zwiększają komfort jazdy o jakieś 50%, zastanawiam się czy w ogóle wcześniej ktoś jeździł na oponach. Opony UST, zwiększają minimalnie komfort jazdy w zakrętach na trasie typu „Pogoria IV”.
Zmiana opon UST, to 30 minut ciężkiej pracy gdzie połamałem kpl. łyżek nie wspomnę o pęcherzach na kciukach. Dla przykładu, łańcuch ze spinką w warunkach domowych zmieniam w ok. 2 min. Na końcowym odcinku maratonu w Krynicy łańcuch zmieniałem 15 min,jaki czas będzie potrzebny dla opony UST ;). Nie życzę nikomu przebicia opony UST szkłem, ponieważ szkło uszkadza włókna opony i żadne mleko ani uszczelniacze nie pomogą. Na maratonie założenie dętki do opony UST to w szybkim tempie ok. 60 min. Zwróćcie uwagę na to że testy opon UST z uszczelniaczami odbywają się, przejeżdżając po gwoździach, gdzie włókna przebijane są miejscowo bez rozwarstwienia, co powoduje że mleko zakleja niewielkie przebicia.
JEDNYM SŁOWEM- DĘTKI TO NIESAMOWITY KOMFORT PSYCHICZNY Z KTÓREGO SZYBKO NIE ZREZYGNUJĘ !!!